O tym, gdzie i jak ubierają się Amerykanie.

dnia

Stany Zjednoczone są jednym z wiodących krajów w zakresie przemysłu mody, zaraz obok Francji czy Włoch. Choć Fashion Week w Nowym Jorku przyciąga tysiące zainteresowanych (ponad 230 000 każdego roku), to na ulicach amerykańskich miast nie widać zbyt wiele ekstrawaganckich strojów. Gdzie ubiera się Pani Smith? Lubi się wystroić, czy może stawia na komfort? Jakie sklepy zobaczycie w centrum Filadelfii? Do których warto zajrzeć? Czytajcie dalej! 🙂

OldCity-J-Fusco-02-900VP-1044x781
Źródło: visitphilly.com

Niebieskie jeansy zostały spopularyzowane w roku 1850 (Levi – dziękujemy!) i od tamtej pory są jednym z niezbędnych elementów garderoby. Dostępne są w wielu fasonach, a odpowiednio dobrane, wyglądają dobrze na każdej sylwetce. Co ciekawe, Levi’s wcale nie jest tu traktowany jak sklep z wyższej półki. Byłam bardzo zaskoczona cenami: $60, $50… A gdy traficie na wyprzedaż, możecie wyjść nawet z dwoma parami w tej cenie. Oczywiście, da się znaleźć tańsze spodnie: mam wrażenie, że większość Amerykanów nie lubi przepłacać i, jeśli tylko zadowala ich jakość, wybiorą tańszy odpowiednik. Ja lubię jeansy od American Eagle, które w promocji kosztują około $30, są bardzo wygodne, dobre gatunkowo i nigdy nie mam problemu z rozmiarem (oprócz standardowych 36 (2), 38 (4) można również dopasować długość nogawki: short, regular i long).

rittenhouse-row-philadelphia-shopping1-1200uw
Źródło: visitphilly.com
WalnutShopping-M-Fischetti-09-900VP-1044x781
Źródło: visitphilly.com

Mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że amerykańskie sieciówki podążają za trendami (może czasem aż za bardzo – crop top’y robią się coraz bardziej skąpe). Szerokie rękawy, haftowane detale i kwieciste wzory jeszcze kilka tygodni temu były wszędzie, na każdej wystawie. Średnio dwa razy w miesiącu pojawia się nowa kolekcja – czy nie jest to trochę przerażające? W związku z tym, zupełnie nie opłaca się kupować ubrań po cenie narzuconej na samym początku – wystarczy poczekać i może się okazać, że zaoszczędzimy nawet 50%. Jednym z najpopularniejszych sklepów jest, znany także w Polsce, H&M. Ceny naprawę są śmieszne (nawet $10 za T-shirt przed obniżką). Podobnie jest w Forever 21 – ta sieć jest skierowana raczej do nastolatków, choć i starsze osoby na pewno znajdą coś dla siebie. Minusem jest jakość – ich ubrania rzadko są w stanie przetrwać kilka sezonów (lub prań). Dla tych, którzy szukają solidniejszych rozwiązań, warto zajrzeć do sklepów takich jak LOFT, Banana Republic czy GAP. Z tej grupy wyłączone są ich outletowe odpowiedniki – choć sprzedawane tam ubrania i tak są lepsze gatunkowo niż w Forever 21, to wciąż należy być wyczulonym na skład produktu, pielęgnację czy jakość wykończenia (GAP Factory, Banana Republic Factory, LOFT outlet). Warto wiedzieć, że tak naprawdę oryginalny sklep i jego tańszy odpowiednik to dwie różne bajki – na przykład, celowo używane są inne rodzaje materiałów. Osobiście bardzo lubię LOFT outlet, ale GAP Factory omijam szerokim łukiem. Victoria’s Secret też jest sieciówką: i choć podoba mi się ich bielizna, to ubrania mają zdecydowanie zawyżone ceny. W dzisiejszych czasach płaci się za logo, prawda?

boyds-2ndfloor-900vp-1044x781
Wnętrze jednego z eleganckich, filadelfijskich butików – Boyd’s. Źródło: visitphilly.com

Na pewno znane Wam są takie marki jak Michael Kors, Tommy Hilfiger, Calvin Klein czy Ralph Lauren. W Stanach nie należą do najbardziej ekskluzywnych firm: być może dlatego, że ich produkty można kupić za niewielkie pieniądze w T.J. Maxx (ostatnio wyczaiłam dużą torbę od Michael’a Kors’a za… 60 dolarów). Bardzo popularne są tzw. department stores, czyli domy towarowe. Do nich należą Kohl’s, Macy’s i mój ulubiony – Nordstrom (i jego tańszy odpowiednik: Nordstrom Rack). Century 21, którego sklepy nie należą do żadnej sieci, spotkacie tylko w okolicy Filadelfii i Nowego Jorku: w ofercie mają wiele designerskich ubrań i dodatków po niższych cenach. Podobnie jest z Bloomingdale’s i Saks OFF 5th (Saks Fifth Avenue jest „bogatszą” wersją). Prym w modzie sportowej wiodą takie marki jak Lululemon i Athleta. Do najwyższej półki należą zdecydowanie Louis Vuitton, Prada, Tom Ford, Alexander McQueen, Chanel, Chloe i wiele, wiele innych.

Wiecie już, gdzie ubierają mieszkańcy USA (jest to tylko zalążek, początek góry lodowej, bo znając konsumpcjonizm panujący w tym kraju nie wymieniłam nawet 5% obecnych tu sklepów). Jak określiłabym ich styl? Amerykanie cenią sobie wygodę – nawet w środowisku typowo biznesowym, gdzie wysokie szpilki zastępowane są czółenkami na niskim obcasie. Dość rzadko spotykam naprawdę ŚWIETNIE ubrane osoby: takie, które potrafią połączyć aktualnie panujące trendy z indywidualnym stylem i miło się patrzy na to, jak z podniesioną głową i kubkiem kawy w ręku pokonują kolejną przecznicę – być może dlatego, że mieszkamy w dzielnicy opanowanej przez studentów, którzy wolą odespać kolejną zarwaną noc z książkami (lub piwem), niż analizować, czy dzisiaj włożyć na siebie legginsy, czy może tę piękną, designerską sukienkę w kwiatki. Te trzy fotografie przedstawiają przepiękny kampus Univeristy of Pennsylvania i deptak Locust Walk.

Locust-Walk-Love-statue-University-City-J-Fusco-VP-2200x1237
Źródło: visitphilly.com
6312297714_f57dac0c43_b
Źródło: flickr.com
6286762062_26a4d0cd8c_b
Źródło: flickr.com

W samym centrum Filadelfii jest już dużo łatwiej – podczas spaceru nietrudno spotkać oryginalne osoby. Najciekawsze stylizacje fotografuje Brent Luvaas, doktorant z Drexel University, założyciel projektu Urban Fieldnotes, który trwał przez 5 lat i udokumentowany został na stronie internetowej (KLIK!). Mam nadzieję, że poniższe zdjęcia będą dla Was inspiracją, mnie się bardzo podobają!

shoes by Jeffrey Campbell, skirt by Pendleton, Urban Renewal military jacket

fa0a7be8453b0ae22b662573fb21ca4b

Lady London 4

Marie 1

Tevin 5

DJ 3

0c9e85e2dfdea08f0a41a7364de38bea

Lyn-1

85d940d0bf4c00db28bfc47b5def6db2

Victor 1

Lyrical 3

Shakari 2

Denise 2

Rachael 2

Zdradzę Wam sekret: dopiero tutaj zaczęłam mniej się malować (w niektóre dni w ogóle nie mam na sobie makijażu) i nauczyłam się nie przywiązywać zbyt dużej uwagi do stroju (oczywiście, w ramach rozsądku). Zdarza mi się wyjść w dresie do sklepu i nikomu to nie przeszkadza! Czasem łączę trening, bieganie wzdłuż rzeki, z zakupami w Trader Joe’s, który znajduje się niedaleko. Do domu wracam wtedy busem – i naprawdę nikt się na mnie dziwnie nie patrzy 😉

Byliście kiedyś w USA? Macie odmienne spostrzeżenia odnośnie tutejszej mody? A może mieszkacie w innym dużym mieście? Koniecznie dajcie znać! 🙂

2 komentarze Dodaj własny

  1. Nie byłam jeszcze nigdy w USA, a Twój wpis przeczytałam z dużą ciekawością 🙂 W sumie w Polsce jakby ktoś się ubrał jakoś „inaczej” to zaraz byłby obiektem kpin i pogaduszek.

    Polubienie

    1. Paulina pisze:

      Pora to nadrobić! 🙂 Uwierz, że sama dość często się łapię na ocenianiu „o Matko, ale różowe włosy…” – a później sobie myślę „i co mi do tego” 😉 To akurat coś, nad czym warto pracować, niezależnie od miejsca zamieszkania 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s